24/06/2017

FOOD

Cześć miśki!
Prosiliście o powrót jedzeniowych postów, więc postaram się je robić. Niestety ostatnie żywię się tragicznie, moje śniadanie to kromki z pastą czekoladową bądź dżemem, na obiad fast food albo makaron, a kolację to nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam. Trzeba to zmienić koniecznie. Brak mi było ostatnio inwencji twórczej i w ogóle nie miałam natchnienia do gotowania, jakoś nie czuję się głodna, a jak już się czuje to nie mogę się zdecydować na co mam ochotę, więc ostatecznie w końcu nie robię nic albo jem byle co. Wstyd. Mimo wszystko udało mi się ostatnio zrobić parę dobrych rzeczy!

1 To makaron ze szpinakiem i serem feta, a dokładniej: podgrzewamy trochę cebuli pokrojonej w kostkę, dorzucamy pomidora bądź dwa obranego i pokrojonego w małą kostkę, doprawiamy solą, bazylią i odrobiną cukru (te przyprawy do tak przez pół bierzcie, bo przeważnie po prostu dosypuje to co akurat mam pod ręką). Jak pomidorki już zmiękną to wrzucam szpinak (ja osobiście wrzucam mrożony, ale jak kto woli), czekam aż się rozmrozi i delikatnie podsmaży, doprawiam w międzyczasie duuuuużą ilością czosnku (w proszku zawsze), ostatecznie dodaje pokrojony wcześniej w kostkę ser feta, mieszam i czekam aż się trochę rozpuści. Tą brejowatą masę wrzucam do ugotowanego wcześniej makaronu, dosypuje pestki słonecznika, mieszam i gotowe! / 2 Pierwsza zupa krem, która mi wyszła! Dopiero za trzecim podejściem, dwa pierwsze to dramat haha. Trochę cebuli, dużo marchewki, jedna papryka i pomidory z puszki. Wszystko doprawiłam sporą ilością pieprzu cayenee, no i wszystkim innym co miałam pod ręką (przeważnie jest to bazylia, oregano, czosnek i zioła prowansalskie). Wyszła baaaardzo pikantna, ale uwielbiam ostre żarcie, więc. Z grzankami niebo w gębie! / 3 Leczo! Papryki tanieją, cukinie tanieją, można wrócić do jednego z moich ulubionych dań! W wegetariańskiej wersji daję po prostu cebulę, cukinię, czerwoną paprykę i pomidory. Zdarza mi się dodać też ciecierzyce bezpośrednio na talerz już, jest wtedy bardziej syte / 4 A to moje ostatnie odkrycie. Sos 4 sery z brokułami (wcale tych brokuł nie czuć, więc w sumie jest to sos 4 sery) z Knorra robię na milion sposobów i uwielbiam go. Zawsze co nie co zmieniam by nadać mu trochę inny smak. Ostatnio zrobiłam go z makaronem jak do spaghetti. A co do sosu to podgrzałam trochę cebuli, pomidorki, doprawiłam jak przy pierwszym daniu, jak zmiękło dodałam sos i doprawiłam na lekko ostro. Często robię taką wersję z innym makaronem, ale baaaardzo posmakowało mi z tym. Dorzuciłam do tego rukolę co całkowicie zmieniło smak i ooooo jeny, niebo!
A tu już bardziej takie propozycje kolacyjne: 1 jem dość często. Jak dawniej nienawidziłam pieczarek tak teraz je uwielbiam! Panierowane  w jajku i w bułce tartej zdecydowanie są moim faworytem. Do tego robię grzanki. Chleb tostowy, zwykły bądź pokrojoną bułkę wsadzam do jednego z tosterów, to już różnie, albo do tego co robi te trójkąty takie haha, albo co tego wyskakującego. Od razu po wyciągnięciu jak są jeszcze ciepłe smaruje je margaryną, żeby się wtopiła i posypuje je czosnkiem, który w nie wcieram. Na to kroję pomidora i polewam je sosem: jogurt, trochę majonezu, szczypta soli, cukru, maaaasa czosnku i koperku. Py cho ta! / 2 To akurat robiłam tylko raz, zajmuje dużo czasu, ale jest tanie i bardzo smaczne, więc na pewno zrobię jeszcze. Są to krążki cebulowe panierowane w jajku i bułce tartej, no i do tego te same tosty co do poprzedniego. Jak na to patrzę to aż nabieram ochoty na kolację... 

Może któryś z moich 'przepisów' Wam się przyda haha. Mistrzem kulinarnym nie jestem, ale czasami mnie najdzie i coś tam pokombinuję w tej kuchni. Wegetariańskie jedzenie wcale nie musi być nie dobre. Jak spróbujecie któreś z nich to koniecznie dajcie mi znać czy smakowało!

Donatkay

18/06/2017

SMILE


tshirt ROMWE / shorts ROMWE / shoes UNKNOWN / sunglasses CHOIES

Cześć miśki!
Króciutki dość ten post, ale czemu nie. Dopiero po tych zdjęciach widzę jaka faktycznie jestem blada :o Może jednak pasowałoby się coś poopalać, bo strach. Wreszcie coś letniego- jedyne shorty jakie zostały w mojej szafie... ups. Koniecznie trzeba to zmienić. Wyprzedaże, liczę na Was, nie zawiedźcie mnie. Planujecie jakieś większe zakupy jak już wszystko ruszy? :D Następna okazja dopiero pod koniec roku. Osobiście oszczędzam od dwóch miesięcy haha. Wybaczcie, że tak późno, miałam dodać post w pracy, ale wyleciało mi to z głowy totalnie. Jutro wreszcie wolne! Wybieram się do fryzjera i pewnie na szmaty. Może znajdę coś ciekawego :D

Donatkay

15/06/2017

TULLE POLKA DOT


top SHEIN / tshirt SH, PRIMARK / pants SHEIN / shoes FASHION71 / sunglasses NEWDRESS

Cześć miśki!
Żyje mi się znakomicie. Wypoczęta wróciłam do pracy, pozałatwiałam trochę spraw. Trochę rzeczy się podziało dość niespodziewanie, ale niestety nie jestem pewna czy mogę o tym mówić, tak więc powiem Wam wkrótce. Czy dobrych czy złych? Ciężko stwierdzić, ale może będzie na plus! 
Lecę porobić z Adrianem jeszcze jakieś zdjęcia i pójdziemy sobie odpoczywać nad Wisłę. Trzeba korzystać z dnia wolnego! Przede mną sporo pracy w weekend. A Wy co, już wakacje? :D

Donatkay

11/06/2017

6 RZECZY 10 STYLIZACJI


Cześć miśki!
Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym. Ostatnio pracuję nad zminimalizowaniem mojej szafy. Zawsze kupowałam masę rzeczy, bo ładne, bo tanie, bo chce. Robiłam nieprzemyślane zakupy, przez co ubrania wysypywały mi się z szafy, a jak przyszło co do czego to i tak nie miałam w co się ubrać. Znacie to? Myślę, że tak. Przez ostatnie pół roku stopniowo pozbywałam się ubrań z szafy. Co miesiąc robiłam przegląd. Wyrzuciłam wszystkie zniszczona ubrania, rzeczy w których wiedziałam, że nie będę już chodzić, jak i również rzeczy, których nie ubrałam przez ostatni rok, a mimo wszystko ciągle je zostawiałam łudząc się, że kiedyś przecież jeszcze ubiorę. Jak więc dobrze posprzątać szafę? Moje 3 podstawowe zasady:
  • pozbądź się zniszczonych, zmechaconych rzeczy
  • jeśli zastanawiasz się nad którąś z rzeczy to już jest znak, że powinnaś pozbyć się jej ze swojej szafy- przy pierwszym razie to zostaw, ale jeśli po trzech sprzątaniach dalej będziesz się wahać- out
  • wyrzuć wszystkie rzeczy, których nie miałaś na sobie przez ostatni rok, nie łudź się, na przyszły sezon też ich nie założysz
W ten oto sposób po 6 miesiącach z mojej szafy została jakaś 1/4, a co w tym najlepsze- teraz mam mniejszy problem w co się ubrać. Mam w niej tylko rzeczy w których faktycznie chodzę. Co prawda mam duże braki, czekam na wyprzedaże, żeby tą szafę teraz pouzupełniać. Robię sobie małą wishliste. Najpierw powyciągałam ubrania z szafy i pokombinowałam z różnymi stylizacjami, ale to nie dało mi zbyt wiele do myślenia. Najlepiej widać to czego brakuje, gdy próbujesz się gdzieś ubrać i zakładając kolejny raz te same spodnie masz problem z górą i już wiesz, że przydałaby ci się jakaś zwykła klasyczna bluzka w takim i takim stylu. Dodatkowo od razu wtedy robię w głowie przegląd mojej garderoby i zastanawiam się do jak wielu rzeczy pasowałaby mi ta rzecz i zapisuję ją na liście. Tadam! 

Korzystając z tego, że akurat przyjechałam na tydzień do Jasła i musiałam się jakoś spakować przygotowałam dla Was post, w których chcę pokazać, że mniej ubrań wcale nie ozncza, że nie będziesz miała w co się ubrać. Tak oto zabrałam ze sobą 6 rzeczy z których udało mi się stworzyć aż 10 stylizacji na przeróżne okazję i pogody. W moim zestawieniu znalazły się:
  • mom jeans, klasyka sama w sobie, w przeciwieństwie do zwykłych rurek nadają każdej stylizacji trochę charakteru (ROMWE)
  • czarne kuloty, wygoda i elegancja (H&M)
  • shorty, no, niestety padło na jedyne jakie zostały w mojej szafie, wolałabym tu coś klasycznego (ROMWE)
  • różowy tshirt, kolorowy, ale w najprostszym wydaniu (BERSHKA)
  • czarny gorsetowy tshirt, coś luźnego, ale bardziej eleganckiego, podkreślającego figurę, mogłabym to zamienić na jakieś body czy koszulę, to już można kombinować (SHEIN)
  • uniwersalna narzutka, sukienka, koszulka (LOCAL HEROES)


Pakując się do domu chciałam wziąć ze sobą jak najmniej rzeczy. Potrzebowałam czegoś na ciepłe dni, na zimno, jak i na upał. Mam klasyczne połączenia, pomieszanie elegancji z wygodą, coś na lato, a nawet i nad rzekę czy basen. Moje połączenia prezentują się następująco:


Co sądzicie? Sama jestem jeszcze w trakcie ogarniania tego wszystkiego i przerzucenia się na niekupowanie zbędnych rzeczy, ale jestem dumna, że wreszcie zaczyna mi się udawać i moja szafa zmierza w dobrym kierunku. O dziwo wyrzucanie ubrań z szafy sprawia mi sporą frajdę- w końcu będę mogła je wymienić na nowe!
A jak wygląda Wasza szafa? Spróbujecie ją zminimalizować? 

Donatkay

LABELS

OOTD (207) PHOTORELATION (47) HAUL (34) mix (34) MOTIVATION (28) WISHLIST (12) THROWBACK (8) LOOKBOOK (6) ME (6) COSMETICS (5) INSPIRATIONS (5) TRAVEL (5) FOOD (4) MOVIES (2) VLOG (2) BOOKS (1) MUSIC (1) TIPS (1) TOP (1) YOUTUBE (1)

INSTAGRAM

SNAPCHAT

SNAPCHAT

ARCHIVE